„Kornwalia. 7 miejsc, dzięki którym można zakochać się w angielskim”


St Ives – tam, gdzie sztuka spotyka Atlantyk.

St Ives zapamiętałam przede wszystkim jako niezwykłe połączenie morza, sztuki i codziennego życia małego kornwalijskiego miasteczka. Można tu rano spacerować wzdłuż Atlantyku, chwilę później wejść do Tate St Ives, a potem zgubić się w wąskich uliczkach pełnych małych galerii, sklepików i pubów.

Jednym z miejsc, które szczególnie przyciągnęło moją uwagę, było Barbara Hepworth Museum & Sculpture Garden. To właśnie takie miejsca przypominają mi, że podróżowanie nie polega dla mnie tylko na oglądaniu najważniejszych zabytków. Lubię odkrywać historie ludzi związanych z miejscem i dzięki nim patrzeć na miasto trochę inaczej.

Ale moje St Ives to także port podczas odpływu, łodzie stojące na piasku, kolorowe kwiaty z widokiem na zatokę, Porthgwidden Beach i niewielka Chapel of St Nicholas. I wreszcie jedna z tych prostych chwil, które z podróży pamiętam najdłużej: spacer ścieżką nad Atlantykiem, z niebieskimi ławkami ustawionymi tak, jakby ktoś specjalnie zapraszał: usiądź na chwilę i popatrz.

To właśnie jest dla mnie St Ives. Nie jedna atrakcja, ale miejsce, w którym warto pozwolić sobie nie mieć planu na każdą minutę.

English on the way

harbour – port

art gallery – galeria sztuki

cobbled street – brukowana uliczka

seaside town – nadmorskie miasteczko

tide – przypływ / odpływ

Travel Note

Nie ograniczaj St Ives do portu i centrum. Załóż wygodne buty i pójdź dalej wzdłuż wybrzeża. Zajrzyj do Tate St Ives i Barbara Hepworth Museum & Sculpture Garden, przejdź przez małe uliczki, zobacz port podczas odpływu, a potem znajdź jedną z ławek nad Atlantykiem. I po prostu na niej usiądź. Czasem najlepszą częścią podróży jest właśnie ta, której nie trzeba już niczym wypełniać.

Say it!

What makes a seaside town special to you?


Newquay – Kornwalia, która żyje oceanem

Newquay pokazało mi zupełnie inne oblicze Kornwalii. Bardziej żywe, swobodne i związane z oceanem niemal na każdym kroku.

Tutaj morze nie jest tylko pięknym tłem. Jest częścią codziennego życia. W zatoce uczą się surferzy, w niewielkim porcie kołyszą się łodzie, rybacy przygotowują świeży połów, a tuż przy nabrzeżu można wypatrzyć foki. Wystarczy odejść kawałek dalej, aby znaleźć skaliste zatoczki, klify i miejsca, z których Atlantyk wydaje się nie mieć końca.

Jedno z moich najmilszych wspomnień jest przy tym bardzo proste: fish & chips z salt and vinegar, jedzone na świeżym powietrzu z widokiem na ocean. Bez eleganckiej restauracji i bez specjalnej oprawy. Właśnie dlatego tak dobrze to pamiętam.

Na zdjęciach z Newquay mam też trzy puste leżaki ustawione twarzą do morza. I chyba właśnie ten kadr najlepiej oddaje to, co lubię w Kornwalii: nie zawsze trzeba dokądś iść i czegoś zwiedzać. Czasami wystarczy znaleźć swoje miejsce, usiąść i przez chwilę patrzeć na Atlantyk.

A wieczorem zobaczyć, jak słońce powoli znika nad wodą.

Did you know?

Newquay jest jednym z najbardziej znanych brytyjskich ośrodków surfingowych, a szczególnie kojarzona z tym sportem jest Fistral Beach.

Travel Note:

Nie planuj Newquay wyłącznie jako „miasta surferów”. Zejdź do portu, wypatruj fok, przejdź się wzdłuż klifów i zatrzymaj się przy jednej z zatok. Spróbuj prawdziwego fish & chips with salt and vinegar i zjedz je na zewnątrz, najlepiej z widokiem na ocean. A jeśli możesz – zostań do zachodu słońca. Newquay najlepiej smakuje wtedy, kiedy nigdzie się nie spieszysz.

English on the way

wave – fala

cliff – klif

surfboard – deska surfingowa

coastal path – nadmorski szlak

ocean view – widok na ocean

Say it!

Would you like to learn how to surf? Why or why not?


St Michael’s Mount – wyspa, do której prowadzi droga przez morze

Są miejsca, w których już sama droga staje się częścią przygody. St Michael’s Mount jest jednym z nich.

Z brzegu w Marazion wyspa wygląda niemal baśniowo – skaliste wzgórze wyrastające z morza, a na jego szczycie zamek. Jednak najbardziej niezwykłe jest to, że podczas odpływu można dostać się na wyspę pieszo, po starej kamiennej grobli odsłanianej przez morze.

I właśnie tędy poszłam.

Krok po kroku wyspa stawała się coraz większa, aż w końcu znalazłam się w małym porcie u jej podnóża. Potem droga prowadzi już w górę – przez skaliste ogrody aż do zamku.

W środku zupełnie zmienia się atmosfera. Stare księgi, biblioteka, długi stół, drewniane sklepienia, kamienne ściany i pomieszczenia, które przypominają, że St Michael’s Mount nie jest jedynie pocztówkową atrakcją. To miejsce z wielowiekową historią.

A potem znów wychodzi się na zewnątrz i pojawia się Atlantyk.

Z góry widać port, wybrzeże Kornwalii i niezwykłe ogrody stworzone na stromych, skalistych zboczach niemal tuż nad morzem.

To właśnie jedno z tych miejsc, w których Kornwalia łączy wszystko, co jest w niej najbardziej niezwykłe: ocean, historię, ogrody, kamień i odrobinę tajemnicy.

Did you know?

St Michael’s Mount jest wyspą pływową – tidal island. Podczas odpływu kamienna grobla łączy ją z Marazion, ale wraz z przypływem droga ponownie znajduje się pod wodą. Dlatego przed wizytą trzeba sprawdzić tide times, czyli godziny przypływów i odpływów.

A little English from Cornwall

low tide – odpływ

high tide – przypływ

causeway – grobla / droga łącząca wyspę z lądem

tidal island – wyspa pływowa

castle – zamek

harbour – port

You can walk to St Michael’s Mount at low tide

Travel Note: Przed wizytą koniecznie sprawdź godziny przypływów i odpływów. To od nich zależy, czy do St Michael’s Mount dojdziesz pieszo kamienną groblą.

Zaplanuj więcej czasu niż tylko na przejście na wyspę. Sam spacer, zwiedzanie zamku wraz z ogrodami, widoki na Mount’s Bay i zmieniające się morze są częścią całego doświadczenia.


Mousehole – Kornwalia w wersji slow


Mousehole to niewielka rybacka wioska, w której największą atrakcją jest… sama wioska. Wąskie uliczki między kamiennymi domami, niewielkie galerie i sklepiki, port pełen łodzi i morze pojawiające się niemal na końcu każdej uliczki.
Sama nazwa już wywołuje uśmiech – Mousehole-Mysia Dziura 

Podczas odpływu port zmienia się nie do poznania. Łodzie, które jeszcze kilka godzin wcześniej kołysały się na wodzie, spoczywają na odsłoniętym dnie. To jedno z tych miejsc, w których najlepiej odłożyć plan zwiedzania i po prostu spacerować.

Można zatrzymać się na herbatę z widokiem na ocean, spróbować Cornish pasty albo zejść w stronę niewielkiego rock pool – morskiego basenu przy skalistym wybrzeżu.

I właśnie tutaj pojawia się coś, co uwielbiam w podróżowaniu po krajach anglojęzycznych. Angielski przestaje być przedmiotem szkolnym. Jest wszędzie.

Takie drobne doświadczenia najbardziej lubię w podróży. Nie tylko zobaczyć miejsce, ale usiąść, spróbować lokalnego jedzenia, posłuchać języka i przez chwilę poczuć rytm codziennego życia.

English on the way

fishing village – wioska rybacka

harbour – port

fishing boat – łódź rybacka

rock pool – basen skalny / morski

narrow street – wąska uliczka

Cornish pasty – tradycyjny kornwalijski pieróg

cottage – niewielki wiejski domek

peaceful – spokojny

picturesque – malowniczy

Travel Note: Tutaj nie potrzebujesz planu zwiedzania. Spaceruj powoli, zajrzyj do portu, usiądź na kawę i po prostu naciesz się atmosferą jednej z najbardziej urokliwych wiosek Kornwalii. I pamiętaj: choć piszemy Mousehole, tradycyjna kornwalijska wymowa brzmi mniej więcej „Mowzel” / „Mawzel”. To jedna z tych lokalnych ciekawostek, które warto znać przed wizytą.


Padstow – życie w rytmie portu

Padstow to niewielkie portowe miasteczko położone na północnym wybrzeżu Kornwalii. Kolorowe łodzie, kamienne uliczki, niewielkie sklepiki i restauracje skupione wokół portu tworzą atmosferę, w której naprawdę można poczuć nadmorską Kornwalię.

To również świetne miejsce, żeby poznać Kornwalię od kuchni. Świeże ryby i owoce morza, tradycyjne Cornish pasties i lokalne przysmaki sprawiają, że angielski przydaje się tutaj nie tylko podczas zwiedzania, ale także przy zamawianiu jedzenia.

Padstow najlepiej smakuje powoli. Spacer wzdłuż nabrzeża, łodzie kołyszące się na wodzie, wąskie uliczki pełne kwiatów, mewy i kawa wypita z widokiem na port.

Tym razem zamiast klasycznej Cornish pasty spróbowałam jej słodkiej wersji – z jabłkiem i rabarbarem. Ciepłe owoce zamknięte w chrupiącym cieście okazały się idealnym dodatkiem do chwili spędzonej nad wodą.

A przy porcie zwróciłam uwagę na jeszcze jedną rzecz – crabbing.

A little Cornish tradition – crabbing 🦀

W Padstow bardzo często można zobaczyć całe rodziny siedzące na nabrzeżu z wiaderkami i siatkami i linkami spuszczanymi do wody. Crabbing, czyli łowienie krabów, to popularna nadmorska zabawa, szczególnie wśród rodzin z dziećmi.

Nie chodzi o zabieranie krabów do domu. Największą frajdą jest złapanie ich, obejrzenie przez chwilę w wiaderku, a później bezpieczne wypuszczenie z powrotem do wody.

I chyba właśnie takie drobiazgi najbardziej pozwalają poczuć miejsce: nie tylko zobaczyć port, ale obserwować, jak naprawdę spędza się tutaj letni dzień.

Travel Note:

Przyjdź do portu bez planu na każdą minutę. Zajrzyj w boczne uliczki, obserwuj łodzie i rodziny łowiące kraby, a jeśli masz ochotę, kup własny crab bucket i spróbuj crabbingu. Padstow najlepiej poznaje się właśnie przez takie drobne, codzienne rytuały nad wodą.

Say it!

What local food would you like to try in Cornwall?

English on the way

crabbing – łowienie krabów

bucket – wiaderko

to catch a crab – złapać kraba

to release it back into the water – wypuścić go z powrotem do wody

harbour – port

fishing boat – łódź rybacka

seafood – owoce morza

local speciality – lokalny specjał

coastal town – nadmorskie miasteczko

Did you know?

Padstow od wieków związane jest z rybołówstwem i handlem morskim. Dziś miasteczko jest również znane ze swojej sceny kulinarnej i jest jednym z popularniejszych miejsc na północnym wybrzeżu Kornwalii.


Penzance – portowe serce zachodniej Kornwalii

Penzance ma zupełnie inny charakter niż maleńkie kornwalijskie wioski. To historyczne portowe miasto, w którym nadmorski klimat łączy się z codziennym życiem mieszkańców.

Można spacerować promenadą, zaglądać w stare uliczki, obserwować łodzie w porcie i patrzeć w stronę zatoki Mount’s Bay. Penzance jest też świetnym punktem wypadowym do odkrywania zachodniej Kornwalii – niedaleko znajdują się Marazion i St Michael’s Mount, a także Mousehole.

Travel Note:

Z Penzance można ruszyć Coast Path w kierunku Marazion i St Michael’s Mount. Trasa prowadzi wzdłuż wybrzeża, z pięknymi widokami na Mount’s Bay. To świetny sposób, aby połączyć spacer z dotarciem do jednej z najbardziej charakterystycznych atrakcji Kornwalii.

English on the way

promenade – promenada

seafront – nadmorska część miasta

bay – zatoka

harbour – port

coastal walk – spacer wzdłuż wybrzeża

Did you know?

Jubilee Pool został otwarty w 1935 roku, w roku srebrnego jubileuszu króla Jerzego V. Jego niezwykły, trójkątny kształt zaprojektowano tak, aby wykorzystać naturalne ukształtowanie skalistego wybrzeża i chronić kąpiących się przed siłą morza. Dziś jest jednym z najbardziej charakterystycznych odkrytych basenów w stylu Art Deco w Wielkiej Brytanii.

Say it!

Would you prefer to swim in the Jubilee Pool or walk along the Coast Path? Why?