St Ives – tam, gdzie sztuka spotyka Atlantyk.
St Ives zapamiętałam przede wszystkim jako niezwykłe połączenie morza, sztuki i codziennego życia małego kornwalijskiego miasteczka. Można tu rano spacerować wzdłuż Atlantyku, chwilę później wejść do Tate St Ives, a potem zgubić się w wąskich uliczkach pełnych małych galerii, sklepików i pubów.
Jednym z miejsc, które szczególnie przyciągnęło moją uwagę, było Barbara Hepworth Museum & Sculpture Garden. To właśnie takie miejsca przypominają mi, że podróżowanie nie polega dla mnie tylko na oglądaniu najważniejszych zabytków. Lubię odkrywać historie ludzi związanych z miejscem i dzięki nim patrzeć na miasto trochę inaczej.
Ale moje St Ives to także port podczas odpływu, łodzie stojące na piasku, kolorowe kwiaty z widokiem na zatokę, Porthgwidden Beach i niewielka Chapel of St Nicholas. I wreszcie jedna z tych prostych chwil, które z podróży pamiętam najdłużej: spacer ścieżką nad Atlantykiem, z niebieskimi ławkami ustawionymi tak, jakby ktoś specjalnie zapraszał: usiądź na chwilę i popatrz.
To właśnie jest dla mnie St Ives. Nie jedna atrakcja, ale miejsce, w którym warto pozwolić sobie nie mieć planu na każdą minutę.

English on the way
harbour – port
art gallery – galeria sztuki
cobbled street – brukowana uliczka
seaside town – nadmorskie miasteczko
tide – przypływ / odpływ
Travel Note
Nie ograniczaj St Ives do portu i centrum. Załóż wygodne buty i pójdź dalej wzdłuż wybrzeża. Zajrzyj do Tate St Ives i Barbara Hepworth Museum & Sculpture Garden, przejdź przez małe uliczki, zobacz port podczas odpływu, a potem znajdź jedną z ławek nad Atlantykiem. I po prostu na niej usiądź. Czasem najlepszą częścią podróży jest właśnie ta, której nie trzeba już niczym wypełniać.
Say it!
What makes a seaside town special to you?
Newquay – Kornwalia, która żyje oceanem

Newquay pokazało mi zupełnie inne oblicze Kornwalii. Bardziej żywe, swobodne i związane z oceanem niemal na każdym kroku.
Tutaj morze nie jest tylko pięknym tłem. Jest częścią codziennego życia. W zatoce uczą się surferzy, w niewielkim porcie kołyszą się łodzie, rybacy przygotowują świeży połów, a tuż przy nabrzeżu można wypatrzyć foki. Wystarczy odejść kawałek dalej, aby znaleźć skaliste zatoczki, klify i miejsca, z których Atlantyk wydaje się nie mieć końca.
Jedno z moich najmilszych wspomnień jest przy tym bardzo proste: fish & chips z salt and vinegar, jedzone na świeżym powietrzu z widokiem na ocean. Bez eleganckiej restauracji i bez specjalnej oprawy. Właśnie dlatego tak dobrze to pamiętam.
Na zdjęciach z Newquay mam też trzy puste leżaki ustawione twarzą do morza. I chyba właśnie ten kadr najlepiej oddaje to, co lubię w Kornwalii: nie zawsze trzeba dokądś iść i czegoś zwiedzać. Czasami wystarczy znaleźć swoje miejsce, usiąść i przez chwilę patrzeć na Atlantyk.
A wieczorem zobaczyć, jak słońce powoli znika nad wodą.
Did you know?
Newquay jest jednym z najbardziej znanych brytyjskich ośrodków surfingowych, a szczególnie kojarzona z tym sportem jest Fistral Beach.
Travel Note:
Nie planuj Newquay wyłącznie jako „miasta surferów”. Zejdź do portu, wypatruj fok, przejdź się wzdłuż klifów i zatrzymaj się przy jednej z zatok. Spróbuj prawdziwego fish & chips with salt and vinegar i zjedz je na zewnątrz, najlepiej z widokiem na ocean. A jeśli możesz – zostań do zachodu słońca. Newquay najlepiej smakuje wtedy, kiedy nigdzie się nie spieszysz.
English on the way
wave – fala
cliff – klif
surfboard – deska surfingowa
coastal path – nadmorski szlak
ocean view – widok na ocean
Say it!
Would you like to learn how to surf? Why or why not?
St Michael’s Mount – wyspa, do której prowadzi droga przez morze
Są miejsca, w których już sama droga staje się częścią przygody. St Michael’s Mount jest jednym z nich.
Z brzegu w Marazion wyspa wygląda niemal baśniowo – skaliste wzgórze wyrastające z morza, a na jego szczycie zamek. Jednak najbardziej niezwykłe jest to, że podczas odpływu można dostać się na wyspę pieszo, po starej kamiennej grobli odsłanianej przez morze.
I właśnie tędy poszłam.
Krok po kroku wyspa stawała się coraz większa, aż w końcu znalazłam się w małym porcie u jej podnóża. Potem droga prowadzi już w górę – przez skaliste ogrody aż do zamku.
W środku zupełnie zmienia się atmosfera. Stare księgi, biblioteka, długi stół, drewniane sklepienia, kamienne ściany i pomieszczenia, które przypominają, że St Michael’s Mount nie jest jedynie pocztówkową atrakcją. To miejsce z wielowiekową historią.
A potem znów wychodzi się na zewnątrz i pojawia się Atlantyk.
Z góry widać port, wybrzeże Kornwalii i niezwykłe ogrody stworzone na stromych, skalistych zboczach niemal tuż nad morzem.
To właśnie jedno z tych miejsc, w których Kornwalia łączy wszystko, co jest w niej najbardziej niezwykłe: ocean, historię, ogrody, kamień i odrobinę tajemnicy.

Did you know?
St Michael’s Mount jest wyspą pływową – tidal island. Podczas odpływu kamienna grobla łączy ją z Marazion, ale wraz z przypływem droga ponownie znajduje się pod wodą. Dlatego przed wizytą trzeba sprawdzić tide times, czyli godziny przypływów i odpływów.
A little English from Cornwall
low tide – odpływ
high tide – przypływ
causeway – grobla / droga łącząca wyspę z lądem
tidal island – wyspa pływowa
castle – zamek
harbour – port
You can walk to St Michael’s Mount at low tide
Travel Note: Przed wizytą koniecznie sprawdź godziny przypływów i odpływów. To od nich zależy, czy do St Michael’s Mount dojdziesz pieszo kamienną groblą.
Zaplanuj więcej czasu niż tylko na przejście na wyspę. Sam spacer, zwiedzanie zamku wraz z ogrodami, widoki na Mount’s Bay i zmieniające się morze są częścią całego doświadczenia.
Mousehole – Kornwalia w wersji slow

Mousehole to niewielka rybacka wioska, w której największą atrakcją jest… sama wioska. Wąskie uliczki między kamiennymi domami, niewielkie galerie i sklepiki, port pełen łodzi i morze pojawiające się niemal na końcu każdej uliczki.
Sama nazwa już wywołuje uśmiech – Mousehole-Mysia Dziura
Podczas odpływu port zmienia się nie do poznania. Łodzie, które jeszcze kilka godzin wcześniej kołysały się na wodzie, spoczywają na odsłoniętym dnie. To jedno z tych miejsc, w których najlepiej odłożyć plan zwiedzania i po prostu spacerować.
Można zatrzymać się na herbatę z widokiem na ocean, spróbować Cornish pasty albo zejść w stronę niewielkiego rock pool – morskiego basenu przy skalistym wybrzeżu.
I właśnie tutaj pojawia się coś, co uwielbiam w podróżowaniu po krajach anglojęzycznych. Angielski przestaje być przedmiotem szkolnym. Jest wszędzie.
Takie drobne doświadczenia najbardziej lubię w podróży. Nie tylko zobaczyć miejsce, ale usiąść, spróbować lokalnego jedzenia, posłuchać języka i przez chwilę poczuć rytm codziennego życia.
English on the way
fishing village – wioska rybacka
harbour – port
fishing boat – łódź rybacka
rock pool – basen skalny / morski
narrow street – wąska uliczka
Cornish pasty – tradycyjny kornwalijski pieróg
cottage – niewielki wiejski domek
peaceful – spokojny
picturesque – malowniczy
Travel Note: Tutaj nie potrzebujesz planu zwiedzania. Spaceruj powoli, zajrzyj do portu, usiądź na kawę i po prostu naciesz się atmosferą jednej z najbardziej urokliwych wiosek Kornwalii. I pamiętaj: choć piszemy Mousehole, tradycyjna kornwalijska wymowa brzmi mniej więcej „Mowzel” / „Mawzel”. To jedna z tych lokalnych ciekawostek, które warto znać przed wizytą.
Minack Theatre – teatr wykuty w skale

Ruszam dalej i trafiam do miejsca, które wygląda tak, jakby natura sama zaprojektowała dla niego scenografię. Minack Theatre – niezwykły teatr na świeżym powietrzu, wykuty w granitowych klifach nad Atlantykiem.
Ale jeszcze bardziej niż sam widok zachwyca mnie historia jego powstania.
Za tym miejscem stoi Rowena Cade. W latach 20. XX wieku zamieszkała na tym fragmentie kornwalijskiego wybrzeża, a kiedy pojawił się pomysł wystawienia The Tempest Szekspira, postanowiła stworzyć miejsce, w którym spektakl będzie można zagrać. Nie była architektem ani właścicielką wielkiej firmy budowlanej. Z pomocą miejscowego ogrodnika zaczęła własnoręcznie przekształcać skalisty teren w teatr.
Przez kolejne lata pracowała nad nim niemal nieustannie – przenosiła kamienie, budowała kolejne stopnie i siedzenia, rozwijała ogrody. Na jednej z wystaw poświęconych jej historii nazwano ją “The Master Builder” – mistrzynią budowniczą.
I kiedy stoi się dziś wysoko nad sceną, patrząc na turkusową wodę Atlantyku, trudno uwierzyć, że to miejsce zaczęło się od pomysłu jednej kobiety.
Tu znowu angielski pojawia się zupełnie naturalnie. Na tablicach czytam:
Welcome to the Minack Theatre.
Discover the extraordinary story of how it was created.
The Master Builder.
To już nie jest słownictwo wyrwane z kontekstu. Każde zdanie ma swoje miejsce, obraz i historię.
Did you know?
Słowo Minack pochodzi z języka kornijskiego i oznacza „rocky place” – skaliste miejsce.
A kilka kroków dalej rozciąga się widok na Porthcurno Beach – wodę o kolorze, którego zdecydowanie nie spodziewałam się zobaczyć w Anglii.
English on the way
open-air theatre – teatr na świeżym powietrzu
performance – przedstawienie
stage – scena
audience – publiczność
scenery – sceneria
Travel Note:
Zarezerwuj bilety do Minack Theatre wcześniej i poznaj historię Roweny Cade – niezwykle zdeterminowanej kobiety, która zapragnęła stworzyć miejsce, gdzie można oglądać sztuki Szekspira z oceanem w tle, i przez dziesięciolecia własnego życia rozwijała Minack Theatre. Po zwiedzaniu koniecznie zejdź na pobliską Porthcurno Beach – jedną z najpiękniejszych plaż Kornwalii, ukrytą pomiędzy klifami.
Say it!
Would you rather watch a play in a traditional theatre or overlooking the Atlantic Ocean? Why?
Padstow – życie w rytmie portu
Padstow to niewielkie portowe miasteczko położone na północnym wybrzeżu Kornwalii. Kolorowe łodzie, kamienne uliczki, niewielkie sklepiki i restauracje skupione wokół portu tworzą atmosferę, w której naprawdę można poczuć nadmorską Kornwalię.
To również świetne miejsce, żeby poznać Kornwalię od kuchni. Świeże ryby i owoce morza, tradycyjne Cornish pasties i lokalne przysmaki sprawiają, że angielski przydaje się tutaj nie tylko podczas zwiedzania, ale także przy zamawianiu jedzenia.
Padstow najlepiej smakuje powoli. Spacer wzdłuż nabrzeża, łodzie kołyszące się na wodzie, wąskie uliczki pełne kwiatów, mewy i kawa wypita z widokiem na port.
Tym razem zamiast klasycznej Cornish pasty spróbowałam jej słodkiej wersji – z jabłkiem i rabarbarem. Ciepłe owoce zamknięte w chrupiącym cieście okazały się idealnym dodatkiem do chwili spędzonej nad wodą.
A przy porcie zwróciłam uwagę na jeszcze jedną rzecz – crabbing.
A little Cornish tradition – crabbing 🦀
W Padstow bardzo często można zobaczyć całe rodziny siedzące na nabrzeżu z wiaderkami i siatkami i linkami spuszczanymi do wody. Crabbing, czyli łowienie krabów, to popularna nadmorska zabawa, szczególnie wśród rodzin z dziećmi.
Nie chodzi o zabieranie krabów do domu. Największą frajdą jest złapanie ich, obejrzenie przez chwilę w wiaderku, a później bezpieczne wypuszczenie z powrotem do wody.
I chyba właśnie takie drobiazgi najbardziej pozwalają poczuć miejsce: nie tylko zobaczyć port, ale obserwować, jak naprawdę spędza się tutaj letni dzień.
Travel Note:
Przyjdź do portu bez planu na każdą minutę. Zajrzyj w boczne uliczki, obserwuj łodzie i rodziny łowiące kraby, a jeśli masz ochotę, kup własny crab bucket i spróbuj crabbingu. Padstow najlepiej poznaje się właśnie przez takie drobne, codzienne rytuały nad wodą.
Say it!
What local food would you like to try in Cornwall?

English on the way
crabbing – łowienie krabów
bucket – wiaderko
to catch a crab – złapać kraba
to release it back into the water – wypuścić go z powrotem do wody
harbour – port
fishing boat – łódź rybacka
seafood – owoce morza
local speciality – lokalny specjał
coastal town – nadmorskie miasteczko
Did you know?
Padstow od wieków związane jest z rybołówstwem i handlem morskim. Dziś miasteczko jest również znane ze swojej sceny kulinarnej i jest jednym z popularniejszych miejsc na północnym wybrzeżu Kornwalii.
Penzance – portowe serce zachodniej Kornwalii

Penzance ma zupełnie inny charakter niż maleńkie kornwalijskie wioski. To historyczne portowe miasto, w którym nadmorski klimat łączy się z codziennym życiem mieszkańców.
Można spacerować promenadą, zaglądać w stare uliczki, obserwować łodzie w porcie i patrzeć w stronę zatoki Mount’s Bay. Penzance jest też świetnym punktem wypadowym do odkrywania zachodniej Kornwalii – niedaleko znajdują się Marazion i St Michael’s Mount, a także Mousehole.
Travel Note:
Z Penzance można ruszyć Coast Path w kierunku Marazion i St Michael’s Mount. Trasa prowadzi wzdłuż wybrzeża, z pięknymi widokami na Mount’s Bay. To świetny sposób, aby połączyć spacer z dotarciem do jednej z najbardziej charakterystycznych atrakcji Kornwalii.
English on the way
promenade – promenada
seafront – nadmorska część miasta
bay – zatoka
harbour – port
coastal walk – spacer wzdłuż wybrzeża
Did you know?
Jubilee Pool został otwarty w 1935 roku, w roku srebrnego jubileuszu króla Jerzego V. Jego niezwykły, trójkątny kształt zaprojektowano tak, aby wykorzystać naturalne ukształtowanie skalistego wybrzeża i chronić kąpiących się przed siłą morza. Dziś jest jednym z najbardziej charakterystycznych odkrytych basenów w stylu Art Deco w Wielkiej Brytanii.
Say it!
Would you prefer to swim in the Jubilee Pool or walk along the Coast Path? Why?
